Jak kupować w lumpeksach?- 5 porad
Cześć kochani!
Nie tak dawno pojawiła się tutaj notka dotycząca lumpeksów, ogólnie co o tym myślę i pokazałam Wam trochę rzeczy, które udało mi się tam kupić. Tak sobie myślałam, że nie pisałam nic o tym, jak kupować w lumpeksach, szmateksach, second hand'ach, już jak tam wolicie. A więc dziś jak po tytule widzicie, napiszę pięć, krótkich rad na kupowanie w takich sklepach!
1) Przydatność. Zdaję sobie z tego sprawę, że na takich zakupach możemy kupić wiele, bo wszystko jest dosłownie za grosze, ale warto się zastanowić, czy ta rzecz nam się przyda i czy będziemy w niej chodzić, bo może wyglądać tylko ładnie na wieszaku, a nie jak się okazuje, na nas.
2) Cena. Tak jak już wspomniałam w second handach jest naprawdę tanio, ale jednak mimo to, niektóre rzeczy naprawdę nie są warte swojej ceny, np. zwykła biała bluzka za 20-25 zł. Jak dla mnie cena bardzo zawyżona, bo za taką cenę spokojnie kupimy taki ciuch w sklepie i będzie całkowicie nowy. Więc warto kupować z głową, bo niektóre rzeczy możemy kupić naprawdę za grosze tak jak np. kurtkę za 10 zł, jak najbardziej na tak!
3) Firma. Jestem osobą, która lubi wynajdywać firmowe ciuchy, nie wiem czemu, takie dziwne przyzwyczajenie haha. Ale bardzo często w lumpeksach możemy natknąć się na markową odzież czy obuwie, tak jak np. conversy za 10 zł. Można? Można!
4) Omijanie godziny otwarcia. Już nie raz przekonałam się, że na otwarciu takich sklepów dosłownie nic się nie kupi. Starsze panie bijące się o ubrania, to nie brzmi dobrze, ludzie wyrywają sobie rzeczy, tak jakby dawali to dosłownie za darmo. Więc ja wolę późniejsze godziny, bo wtedy na spokojnie można kupić coś fajnego.
5) Inne działy. Na szmateksach nie szukajmy tylko w działach dla nas przeznaczonych. Często zaglądam np. na dział męski, na którym można znaleźć fajne koszulki lub bluzy, które nie wydają się stricte męskie. Warto zaznaczyć, że miejsca z tymi rzeczami nie są, aż tak oblegane jak reszta.
Dobra, także co chciałam, to napisałam. Ciekawa jestem, czy Wy macie jakieś swoje triki zakupowe w takich sklepach. Wszystko piszcie w komentarzach. Do następnego!
...
W komentarzach możecie zadawać pytania do szkolnego Q&A!






świetne rady, przydatne!
OdpowiedzUsuńsilvervea.blogspot.com
Zawsze miałam problem z kupowaniem w lumpeksach, jednak czasami udało znaleźć się perełki :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
http://just-do-one-step.blogspot.com
Takie rzeczy najlepsze!
UsuńWiększość moich swetrów są właśnie z lumpeksów. Dlaczego? Bo za kilka złotych mogę kupić świetnie jakościowo sweter, który po jednym praniu nie będzie do wywalenia tak jak niektóre ze sklepów :)
OdpowiedzUsuńDokładnie, często można wyszukać bardzo ładne swetry!
UsuńKocham robić zakupy w SH. Osobiście kupiłam tam spódniczkę z Orsay, sweterek z New Looka, i koszula z HM za grosze.
OdpowiedzUsuńBardzo przydatny poradnik.
https://hot-schot.blogspot.com/
Mam jeden sprawdzony lumpeks i zawsze znajdę to coś :) Julie-s-world.blogspot.com
OdpowiedzUsuńQ&A Jaki masz sposób na uczenie się?
To super!
UsuńJa sama nie kupuję w lumpeksach, bo jestem za leniwa żeby szukać i chodzić po sklepach, ale myślę, że można tam dorwać naprawdę fajne no i tanie rzeczy :)
OdpowiedzUsuńTEYZZ BLOG
Ja do takich sklepów nie chodzę ponieważ sama pracuję w takim.:d
OdpowiedzUsuńTylko,że internetowym:D
Też fajna sprawa! :D
UsuńPrzydatne porady, osobiście uwielbiam kupować w lumeksach :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do wspólnej obserwacji :)
http://theloth.blogspot.com/
Dokładnie. Dziękuję!
UsuńBardzo ciekawy temat :-). Powinna jeszcze być jakaś metoda, żeby nie przesiedzieć tam niepotrzebnie całego dnia, tylko od razu znaleźć to, o co chodzi (lub zorientować się, że nic się nie kupi w miarę szybko, a nie po 4 godzinach). Dla mnie to największa wada tych sklepów, że żeby coś znaleźć, trzeba spędzić tam 10 razy więcej czasu, niż w normalnym sklepie w galerii handlowej.
OdpowiedzUsuńniebianin.blogspot.com
<3
Haha też dobry pomysł!
Usuńw lumpeksach wiem, że można znaleźć perełki :), ale ja nie znoszę zakupów, a tym bardziej biegania po sklepach czy też lumpeksach. za to moja ciocia kupuje fajne ciuszki dla mojej córki i mi wysyła paczką hehe :D .
OdpowiedzUsuńhttp://pa2ul.blogspot.com/
Zakupy to najlepsza część haha!
UsuńTak, ja ostatnio kupiłam męską koszulkę z firmy Quiksilver za 3 zł!
OdpowiedzUsuńgraybody.blogspot.com
Raz udało mi się kupić coś ciekawego - stara, markowa koszula, której krój znowu wrócił do łask:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Tutti
MÓJ BLOG
Często można znaleźć takie perełki!
Usuńuwielbiam twój sposób pisania:) urzekł mnie od początku dlatego już od dawna obserwuje twoją prace na blogu! 🙂
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie, jeśli się spodoba zostań na dłużej:)
blog!
Dziękuję!
Usuńbardzo lubię second handy, często można wyszukać tAM perełki! :) świetny pomysł na post.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
positivelittlethink.blogspot.com [klik]
Youtube-klik!
Ja uwielbiam lumpeksy, ale trzeba mieć szczęście żeby upolować jakąś perełkę;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam MÓJ BLOG - KLIK
ja żeby znaleźć w sh na prawdę coś fajnego to muszę mieć dużo czasu i dużo cierpliwości żeby przejrzeć każdy wieszak ;)
OdpowiedzUsuńOj trzeba, trzeba :)
UsuńAkurat dzisiaj obłowiłam się w SH, w którym dawno nie byłam, jak nigdy. Za 9 koszul, bluzek koszulowych i koszulek, za które normalnie dałabym ok. 300-400 zł, zapłaciłam 98 zł, co jak na SH nie jest chyba dużo. Nie patrzyłam specjalnie na firmy, w sumie rzadko to robię, ale okazało się, że upolowałam ciuchy z H&M, Kappahl i kilku nieznanych mi marek. Pamiętam, jak przy ostatniej wizycie zdobyłam sukienko-tunikę w stylu lat 90. za 12 zł naprawdę drogiej marki i bluzkę koszulową w stylu boho - wszyscy ją chwalą :D
OdpowiedzUsuńNa co ja zwracam uwagę? W sumie na nic. Wiem, że nie opłaca się chodzić do SH w godzinie otwarcia, bo jest wtedy wielka wojna, a potem może się okazać, że najlepszy towar wyłożyli tak naprawdę krótko przed zamknięciem ;) Plus nie zawsze warto patrzeć na rozmiarówkę. Dzisiaj znalazłam koszulkę w paski (cudna!), eSkę, gdy ja normalnie noszę eLkę, i szok, bo idealna. Czasem rozmiarówka jest zaniżona lub zawyżona - wiem to choćby z zakupów w Zarze - i nie kupujemy świetnego ciucha tylko dlatego, że rozmiar wydaje się być nie ten ;d
I ostatnia rzecz, dzięki której się tak obławiam - z racji tego, że noszę troszkę większy rozmiar ubrań niż większość moich rówieśniczek, wszystko młodzieżowe w mniejszych rozmiarach jest wykupione, ale reszta większych ciuchów, naprawdę świetnych, jest nieruszona, bo okazuje się na nie za duża. Mimo wszystko czasem warto być troszkę większym xD
Z kolei moja koleżanka z klasy gustuje raczej w ciuchach vintage - damskich i męskich. Nie wiem, w jakich lumpeksach wynajduje swoje ciuchy i torby, ale to prawdziwe perełki, a jej styl bardzo mi się podoba :D
sowiarenka.blogspot.com
Dokładnie, można kupić wiele w tak niskich cenach, o których piszesz!
UsuńPrzydatne rady, nie dodam nic od siebie, bo rzadko chodzę po lumpkach :)
OdpowiedzUsuńFajny post, ja uwielbiam szmateksowe ubrania. Jedyne czego tam nie kupuję to bielizna - jakoś nie mam przekonania ;) Zawsze, gdy mam chwilę to zaglądam do moich ulubionych sklepów, a w weekendy, gdy większość jest zamknięta odwiedzam szmateksy online. Takie zakupy lubię najbardziej - nikt mnei nei popycha i nie wyrywa ciuchów z rąk ;)). Mój ulubiony internetowy SH to http://gabciuch.pl/ Polecam Wam :)
OdpowiedzUsuńDo bielizny ja też nigdy się nie przekonam, a na lumpkesy online z chęcią zajrzę!
UsuńEkstra rady :D
OdpowiedzUsuńJa używam kazdej z nich <3
Zapraszam ----> http://blondbme.blogspot.com/
Dziękuję!
UsuńJa biorę tylko to co jest mi przydatne, ale ostatnio chyba się uzależniłam, bo moja szafa nigdy nie była taka pełna jak teraz.
OdpowiedzUsuńJa nie szukam metek, wybieram to co mi się wydaje warte uwagi, choć często bywa tak, że na wieszaku cos wygląda super a jak założę na siebie to już nie i odwrotnie. Ostatnio kupiłam 3 sukienki, torebkę, tunikę, spódnicę, każdy ciuch za 2 zł, bo akurat była wyprzedaż, w stanie idealnym. Bardzo czesto udało mi się za 2 lub za 1 podczas happy hour kupić ciuch jeszcze z metką.
Butów nie kupuję, bo coś mnie odrzuca, chyba, że widac, że są nienoszone/nowe, ale w zasadzie jeszcze nie kupiłam, bielizna całkowicie odpada - dziwie sie, że ktoś takie rzeczy kupuje.
Raz za 1zł kupiłam spódnicę, mgiełkę z dłuzszym tyłem i gorset w kwiaty, jak załozyłam razem to na ulicy obcy ludzie prawili mi komplementy bo mam piękną sukienkę. Ale często bywa tak, że wychodze z niczym ze sklepu. Na pewno też nie kupuje czegoś co miałabym nowe za podobną cenę.
Warto zaglądać właśnie w dni wyprzedaży, bo często można kupić coś ciekawego za grosze!
UsuńNigdy jeszcze nie kupowałam lumpeksach, lecz po takich postach mam ochotę zmienić swoje nastawienie i znaleźć w końcu coś taniego również dla siebie. Dzięki za Twoje rady, na pewno z nich skorzystam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Denim!
Może zmienisz nastawienie. Dziękuję!
UsuńKompletnie nie umiem kupować w lumpeksach -.- nigdy nie trafię na nic ładnego
OdpowiedzUsuńZawsze można na coś trafić!
UsuńNiestety ja nie mam cierpliwości do lumpeksów. Zwyczajnie po chwili się poddaję. Dodatkowo w mojej okolicy nie ma secon handów z fajnymi ubraniami. Trzeba mieć duże szczęście, żeby znaleźć coś fajnego.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
kaktusik-miedzy-ksiazkami.blogspot.com
Ale jednak czasem można coś kupić :3
UsuńUwielbiam lumpeksy. Właściwie 50% mojej szafy to ubrania właśnie z takich sklepów. Przydatny post dla nowych w takim kupowaniu :D
OdpowiedzUsuńPolne-Maki, zapraszam. (W.)
Takie zakupy najlepsze! :D
UsuńRady - strzał w dziesiątkę! :)
OdpowiedzUsuńSama często chodzę do takich miejsc.
Moim hitem jest dzień, w którym wszystko jest po 1 zł lub po 1,99 :D
Już parę razy zdarzyło mi się dorwać coś ekstra w super stanie!