"Papierowe miasta"- John Green
Cześć kochani!
Tak, wiem, że notka była wczoraj, ale jakoś tak zmotywowaliście mnie swoją aktywnością tutaj, że następną notkę dodaję dzisiaj. Jakoś w tamtym tygodniu miałam całkowite załamanie co do bloga, ale chyba znowu się w to zagłębiam i działam, bo nie ma co narzekać. Jeszcze tak pomyślałam, że przez wakacje notki nie muszą się pojawiać we wtorek i czwartek, jak to sobie ustaliłam, ale wtedy, kiedy będę miała dla Was coś nowego albo po prostu, kiedy będzie czas i ochota na napisanie czegoś nowego. Nie mogę przecież zapomnieć, że mam wakacje i trochę luzu się należy, ale nie chcę przez to powiedzieć, że zaniedbam bloga, myślę, że właśnie wręcz przeciwnie. A dzisiaj mam dla Was notkę o książce Johna Greena "Papierowe miasta". Właśnie niedawno skończyłam ją czytać i trzeba o niej w końcu coś napisać, bo leżała u mnie chyba od listopada, a jest wypożyczona z biblioteki haha. Jak nie wiecie to przez wakacje postanowiłam sobie, że nadrobię trochę czytanie i tak na razie robię!
Moja przygoda z Johnem Greenem zaczęła się wraz z książką "Gwiazd naszych wina", którą przeczytałam kilka razy i o niej też już tutaj pisałam (wszystkie notki z książkami możecie znaleźć po etykiecie BOOKS). Zakochałam się w tamtej książce i historii, którą zafundował nam ten autor. Na "Papierowe miasta" w sumie trafiłam przypadkiem, w szkolnej bibliotece. Wybrałam ją po prostu, bo nie miałam co czytać, przeleżała na półce ponad pół roku i w końcu wzięłam się za jej czytanie.
Na początku historia wydaje się dość banalna. Głównym bohaterem książki jest Quentin Jacobsen ,który podkochuje się w Margo Roth Spiegelman - koleżance z sąsiedztwa. Wszystko się rozkręca kiedy pewnej nocy Margo włamuje się do jego pokoju i porywa go na niesamowitą wycieczkę połączoną z wieloma kawałami ,którymi karają osoby ,które im się naraziły. Dla Q, taka wyprawa to coś nowego. Dotychczas, był postrzegany jako ofiara losu i kujon. Jedynymi przyjaciółmi byli dla niego równie żałośni koledzy: Radar i Ben . Wyprawa z Margo otwiera mu oczy, sprawia również, że chłopak zaczyna zyskiwać w szkole szacunek. Wszystko jednak nieoczekiwanie zmienia się, kiedy Margo znika. Quentin za wszelką cenę pragnie ją odnaleźć. Pomagają mu w tym wskazówki pozostawione przez Margo. Tylko on jest w stanie zorientować się ,o co w nich chodzi i gdzie się ukryła.
Ogólnie powieść podzielona jest na trzy części, nie ukrywam, przez dwie pierwsze miałam dość i chciałam zakończyć na tym moje czytanie, ale jednak jak zaczęłam to i chciałam skończyć. W książce ukryte jest dużo symboliki, którą nie rozszyfrujemy, gdy nie skupimy się w pełni na czytaniu. Jednak ostatnia część książki wyratowała całość, bo w końcu akcja nabiera tempa i coś się dzieje. Mimo wszystko kończy się jak dla mnie dziwnie, bo myślałam, że nie tego warte były te wszystkie poświęcenia i zagadki.
I tak podsumowując "Papierowe miasta" to trochę ciężka lektura, ponieważ porusza bardzo znane w naszych czasach problemy nastolatków, zawiera dużo tajemniczości, przez co trochę wciąga. Ale też podobają mi się różne zabawne dialogi bohaterów, które pomagają przebrnąć przez całą książkę. No i jeszcze cytaty, które jak wiecie uwielbiam, tutaj możecie znaleźć ich masę, niektóre wypisałam u dołu.
"Nic nigdy nie zdarza się tak, jak to sobie wyobrażamy. [...] Z drugiej strony, jeśli sobie niczego nie wyobrażasz, nigdy nic się nie wydarza."
"Pamiętaj, że czasami nasze wyobrażenie drugiej osoby niewiele ma wspólnego z tym, kim ona naprawdę jest".
"Jakże łatwo można dać się zwieść, wierząc, że człowiek jest czymś więcej niż tylko człowiekiem."
"Tak trudno jest odejść - dopóki się nie odejdzie. A wówczas to najłatwiejsza rzecz pod słońcem."
"Miasto było z papieru, ale nie wspomnienia."
"Nieważne, jak bardzo życie daje człowiekowi w kość, zawsze jest lepsze niż to drugie"







książka prezentuje się bardzo ciekawie. Zachęciłaś mnie do jej przeczytania. Szczególnie, że już nie mam co czytać :)
OdpowiedzUsuńhttp://m-grabowska.blogspot.com/
O to bardzo się cieszę!
UsuńLubię "Papierowe miasta", ale zakończenie tej książki jednak mnie trochę zawiodło :/
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Tutti
MÓJ BLOG
Tak jak już wspomniałam, mnie też :)
UsuńCzytałam tą książkę bardzo dawno, jednak do tej pory pamiętam, że okropnie mi się nie podobała. Nie mówię, że cały czas, bo czasami były momenty ciekawe, ale jednak dla mnie była nudnawa i bez sensu.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
Szelest stron - kilk!
Oj była spora część nudnych momentów :)
UsuńWiele osób poleca tą książkę. Nie miałam jej w rękach ale przymierzam się do obejrzenia filmu na jej podstawie ;)
OdpowiedzUsuńhttp://nazywamsiemilena.blogspot.com/
Sama też jeszcze filmu nie oglądałam :3
UsuńOglądałam film, końcówka mi sie nie podobala. Książki jeszcze nie czytałam
OdpowiedzUsuńsilvervea.blogspot.com
Książkę też warto przeczytać!
UsuńSuper, że pokazujesz innym, że warto czytać. :) Bardzo ładne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńpartyzantka.com.pl
Bo warto! Dziękuję!
Usuńczytałam ta książkę i jestem nią zachwycona <3
OdpowiedzUsuńO to super!
Usuńsłyszałam o tej książce, ale jakoś nigdy się nie zagłębiałam w jej treść...
OdpowiedzUsuńJednak te cytaty *.*
Może się skuszę, teraz wakacje, można w końcu poczytać :D
Pozdrawiam i zapraszam do nas :)
http://shutupanddancewithus.blogspot.com/
Naprawdę warto!
UsuńOglądałam niestety tylko fim.. Ale trzeba wziąść sie i za ksiazke :)
OdpowiedzUsuńtwo-faces-clare.blogspot.com
Oj trzeba!
UsuńBardzo lubię twoje wpisy. Ja niestety książkę niezbyt lubię, czytałam ją dość dawno temu i spodziewałam się fajerwerków, ale ta książka to totalna klapa, w ogóle nie wiem jaki ona ma sens.
OdpowiedzUsuńI nie powiedziałabym że zawiera problemy nastolatków, a raczej trywialne fochy bohaterki, której się w dupie poprzewracało i główny bohater który jest głupi i naiwny.
To tylko moje zdanie, każdy oczywiście ocenia książkę jak mu się podoba. :)
Pozdrawiam ciepło. ♥
Kilka problemów porusza, no ale to już od gustu zależy. Również pozdrawiam!
UsuńJedna z moich ulubionych ksiazek !
OdpowiedzUsuńPozdrawiam x
http://klaudiaandmylife.blogspot.co.uk/
O to super!
UsuńUwielbiam tą książkę, jest dużo lepsza od ekranizacji filmowej.
OdpowiedzUsuńJa filmu jeszcze nie oglądałam, ale książkę lubię!
UsuńKsiążka jest zdecydowanie lepsza od filmu! <3
OdpowiedzUsuńKarolina
Mój blog: http://karolinaprzybyl.blogspot.com
Ja jeszcze film muszę oglądnąć!
UsuńBardzo lubię Johna Greena, ale "Papierowych miast" jeszcze nie czytałam. Jakoś na razie bardziej zachęcają mnie inne jego pozycje.
OdpowiedzUsuńSama muszę się wziąć za więcej jego książek!
UsuńCzytałam ją w tamtym roku. Fajna pozycja dla młodzieży. Jednak ekranizacja mnie nie zachwyciła
OdpowiedzUsuńMuszę w końcu oglądnąć, żeby się przekonać :)
UsuńOglądam film, ale książki nie czytałam :/
OdpowiedzUsuńChociaż po twojej notce zmotywowałaś mnie żeby to zrobić :)
może obs z aobs ? Jeśli tak zacznij i zawiadom na blogu :) Anishia0144.blogspot.com
Książka godna zainteresowania!
UsuńChyba zabiorę się za czytanie ;-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :* scobre.blogspot.com
Polecam! Również pozdrawiam!
Usuńuwielbiam autora tej książki ;) Czytałam książkę ,,Gwiazd naszych wina" , ale ,,Papierowe miasta" niestety nie. Mam nadzieję , że przeczytam tę książkę którą polecasz...
OdpowiedzUsuńMój blog - zapraszam!
Na moim blogu nowy post <3
Czytaj, bo warto!
UsuńSłyszałam duże o tej książce, ale jakoś jeszcze nie przeczytałam
OdpowiedzUsuńhttp://nicniejesttakiesame.blogspot.com
A szkoda :)
Usuńświetna książka
OdpowiedzUsuńhttps://alekli.blogspot.com/ < zapraszam po szczyptę inspiracji!
Dokładnie!
UsuńCzytałam!
OdpowiedzUsuń+Zapraszam: st3laa.blogspot.com