SECOND HAND
Cześć!
Ile razy w swoim życiu słyszeliście: "nie kupuj na lumpach, bo wiocha" albo po prostu "jak można tam chodzić"? Zakładam, że naprawdę dużo razy. A co jest w tym najlepsze? Mówią to osoby, które nigdy tam nie były i nie wiedzą, jak świetne rzeczy można tam znaleźć. W dzisiejszej notce chcę Wam uświadomić, że szmateksy nie są takie złe, jak może się wielu wydawać, a wręcz po jakimś czasie kupowania tam, stają się głównym sklepem zakupów.
Clockhouse
Wiadomo, ja też jeszcze kiedy byłam młodsza baardzo wstydziłam się chodzić na szmateksy, bo bałam się żeby ktoś znajomy mnie nie widział, bo będzie wiocha. Jednak jak zaczęłam wychodzić z naprawdę fajnymi rzeczami, to zmieniłam nastawienie do takich sklepów.
Jak dla mnie kupowanie w second hand'ach nie jest ani trochę wiochą, bo przecież po co wydawać naprawdę wiele na niektóre ciuchy w sklepach, skoro tam możemy kupić to za 5-6 zł? No o oczywiście nie mówię, żeby całą szafę mieć wypełnioną ubraniami ze szmat, ale przecież czasem możemy znaleźć super rzeczy za grosze.
Dość często w lumpeksach możemy znaleźć firmowe rzeczy w super stanie, a cena jaka? 5-10 zł. No i co dalej wolicie chodzić do sieciówek i wydawać setki na ubrania, które rozciągną się po dwóch praniach? Ktoś powie zaraz, że to obrzydliwe chodzić w rzeczach po kimś. A ja jestem zdania, że każdy w domu pralkę i proszek do prania ma, taka prawda. Na pewno pojawią się osoby, które będą chciały się doczepić, bo kupujemy na szmatach tylko dlatego, że jesteśmy "gorsi". No ale przecież to ty będziesz miał masę ubrań, bo możesz pozwolić sobie na więcej, a powiedzmy za 100 zł masz cały wór przecudownych ubrań, a w sklepie za 100 mamy np. spodnie. Jest porównanie? Jeszcze co do plusów to jest na pewno oryginalność, bo jestem pewna, że nie będziesz wyglądać tak, jak pół miasta. Używane ciuchy nie rozciągną albo zmechacą się po pierwszym praniu, no i oczywiste, że posłużą dłużej, niż te super nowe. Jeszcze takim fajnym plusem jest to, że możecie kupować ubrania za grosze i dowolnie je przerabiać i znowu oryginalność! Jedynymi minusami, które widzę to jest to, że w dniu dostawy idzie się zabić tzn. ktoś Cię może zabić, także ja unikam godzin otwarcia, bo co jak co, ale za ciuchy bić się nie będę haha.
No i jeszcze chciałam Wam pokazać trochę moich rzeczy, które właśnie stamtąd pochodzą i jestem z nich naprawdę zadowolona. Oczywiście mam o wiele więcej tego typu ciuchów, ale skupiłam się na tych, w których najczęściej chodzę.
Primark
Primark
Primark
unknown
H&M
Clockhouse
Wiadomo, ja też jeszcze kiedy byłam młodsza baardzo wstydziłam się chodzić na szmateksy, bo bałam się żeby ktoś znajomy mnie nie widział, bo będzie wiocha. Jednak jak zaczęłam wychodzić z naprawdę fajnymi rzeczami, to zmieniłam nastawienie do takich sklepów.
Jak dla mnie kupowanie w second hand'ach nie jest ani trochę wiochą, bo przecież po co wydawać naprawdę wiele na niektóre ciuchy w sklepach, skoro tam możemy kupić to za 5-6 zł? No o oczywiście nie mówię, żeby całą szafę mieć wypełnioną ubraniami ze szmat, ale przecież czasem możemy znaleźć super rzeczy za grosze.
Dość często w lumpeksach możemy znaleźć firmowe rzeczy w super stanie, a cena jaka? 5-10 zł. No i co dalej wolicie chodzić do sieciówek i wydawać setki na ubrania, które rozciągną się po dwóch praniach? Ktoś powie zaraz, że to obrzydliwe chodzić w rzeczach po kimś. A ja jestem zdania, że każdy w domu pralkę i proszek do prania ma, taka prawda. Na pewno pojawią się osoby, które będą chciały się doczepić, bo kupujemy na szmatach tylko dlatego, że jesteśmy "gorsi". No ale przecież to ty będziesz miał masę ubrań, bo możesz pozwolić sobie na więcej, a powiedzmy za 100 zł masz cały wór przecudownych ubrań, a w sklepie za 100 mamy np. spodnie. Jest porównanie? Jeszcze co do plusów to jest na pewno oryginalność, bo jestem pewna, że nie będziesz wyglądać tak, jak pół miasta. Używane ciuchy nie rozciągną albo zmechacą się po pierwszym praniu, no i oczywiste, że posłużą dłużej, niż te super nowe. Jeszcze takim fajnym plusem jest to, że możecie kupować ubrania za grosze i dowolnie je przerabiać i znowu oryginalność! Jedynymi minusami, które widzę to jest to, że w dniu dostawy idzie się zabić tzn. ktoś Cię może zabić, także ja unikam godzin otwarcia, bo co jak co, ale za ciuchy bić się nie będę haha.
No i jeszcze chciałam Wam pokazać trochę moich rzeczy, które właśnie stamtąd pochodzą i jestem z nich naprawdę zadowolona. Oczywiście mam o wiele więcej tego typu ciuchów, ale skupiłam się na tych, w których najczęściej chodzę.
Primark
Primark
New Look
unknown
H&M
unknown
George
New Look
A wy jakie macie zdanie na ten temat? Lubie second hand'y tak jak ja? Do następnego!











U mnie nie ma fajnych second handów więc nawet do nich nie chodzę :)
OdpowiedzUsuńA szkoda!
UsuńJa nie chodzę, bo nie ma w pobliżu żadnych fajnych, ale ty super rzeczy znalazłaś
OdpowiedzUsuńSilvervea.blogspot.com
Dziękuję!
UsuńBardzo fajnie,że poruszyłaś ten temat..Jednak niektórzy tak twierdza i będą twierdzić do puki znajdą świetną rzecz :)
OdpowiedzUsuńTaki jest świat niestety :)
UsuńMega rzeczy ta ostatnia bluzka cudna
OdpowiedzUsuń:)
two-faces-clare.blogspot.com
świetne rzeczy :)
OdpowiedzUsuńW WOLNEJ CHWILI ZAPRASZAM DO MNIE :) MOGŁABYM PROSIĆ O KILKA KLIKÓW ? ZA UCZCIWE KLIKI ODWDZIĘCZĘ SIĘ OBSERWACJĄ :)
KLIK
Dziękuję!
UsuńWolę iść do ciucha niż szlajać się po galeriach :P
OdpowiedzUsuńNo to piona!
UsuńU mnie nie zbyt fajnych sh - raz udało mi się kupić ciekawą koszulę sprzed kilkunastu lat :D Ale przynajmniej podoba mi się i nie chodzi w niej połowa miasta.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Tutti
MÓJ BLOG
Dokładnie!
Usuńciekawe rzeczy znalazłaś:)
OdpowiedzUsuńwww.wkrotkichzdaniach.pl - nowy post :)
Dziękuję!
Usuńświetne wyhaczyłaś ubrania! <3
OdpowiedzUsuńwww.casper-fashion.blogspot.com zapraszam do komentowania :)
Dziękuję!
UsuńŚwietne rzeczy, udało Ci się kupić :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,Madda
blog ->klik
Dziękuję!
Usuńświetne rzeczy :D
OdpowiedzUsuńja uwielbiam lumpeksy, chociaż teraz już się ograniczam z zakupami, bo ubrania zaczynają mi się nie mieścić w szafie hahah XD
O to mam podobnie haha. Dziękuję!
Usuńteż kupuję tam ubrania, to przecież nic złego, a zdarzają się naprawdę fajne ciuchy ;)
OdpowiedzUsuńfrydrychm.blogspot.com
Dokładnie!
Usuńbardzo lubię sh można tam znaleźć cudne perełki za grosze ;)
OdpowiedzUsuńNigdy nie kupowałam, ale wiem, że są również tam np angielskie ubrania. Śliczna koszulka z new look'a!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i obserwuję
http://wiktoria7olczak.blogspot.com
Oj są. Dziękuję!
UsuńUwielbiam chodzić do takich sklepów. Tak jak napisałaś można złowić wiele perełek za grosze.
OdpowiedzUsuńDokładnie!
UsuńCoraz wiecej osob zmienia do tego tematu nastawienie to na pewno;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
http://szanujwspomnienia.blogspot.com/
I niech to idzie w tym kierunki :)
UsuńSama, dziękuję bardzo!
OdpowiedzUsuńTeż jak byłam młodsza to wstydziłam się chodzić po lumpeksach ale teraz to dla mnie nic takiego i zgodzę się z Tobą, że czasami za małe pieniądze można znaleźć super rzeczy.
OdpowiedzUsuńhttp://blekitnypamietnik.blogspot.com/
ja uwielbiam sh :)
OdpowiedzUsuńagnieszka-gromek.blogspot.com
Kocham second hand'y , zwlaszcza te w Londynie :)
OdpowiedzUsuńhttp://klaudiaandmylife.blogspot.co.uk/
Bardzo fajne rzeczy wyszukałaś :) Podobają mi się :)
OdpowiedzUsuńhttp://garderobelove.blogspot.com/
Dziękuję!
UsuńSuper rzeczy znalazłas <3
OdpowiedzUsuńhttp://xthy.blogspot.com/
Dziękuję!
UsuńKocham takie sklepy . Nigdy nie wychodzę z nich z niczym .
OdpowiedzUsuńTwoje skarby są wspaniałe .
Zapraszam do mnie .
Dziękuję!
UsuńNajwiększe 'szafiarki' zaczynały właśnie od kupowania rzeczy w second hendach. Dla mnie nie ma znaczenia, czy nosisz ciuchy które kupiłaś za 500 zł czy masz bardzo podobne z sh za 40 zł, w końcu nie każdego stać, a nie jest przez to osobą gorszą, choć wiele osób właśnie tak to postrzega. Sama nie raz wyszperałam super rzeczy i to markowe i to za grosze.
OdpowiedzUsuńOstatni sweterek jest świetny :)
Pozdrawiam!
californialifeandstudy.blogspot.com
Dobrze piszesz, zgadzam się z Tobą. Dziękuję!
UsuńSuper zdobycze! Ja uwielbiam chodzić do second handów, można na prawdę znalezc tam perełki co zresztą widać po poście. I faktycznie ludzie którzy tak mówią ze "aaaaa jak można tam chodzić" albo sami nie byli albo trafili na baaardzo kiepski second hand. :)
OdpowiedzUsuńDokładnie! Dziękuję!
Usuń