Jesienne GRWM
Cześć kochani!
Jesień w pełni, a więc czas na jakiś jesienny makijaż. W końcu zebrałam się do zrobienia tego posta i o to jest. Przy okazji pokazania mojej ulubionej wersji makijażu na tę porę roku, pokażę Wam kosmetyki, których aktualnie używam. Mam nadzieję, że Wam się spodoba i zainspiruję kogoś do stworzenia takiego posta.
Jesień w pełni, a więc czas na jakiś jesienny makijaż. W końcu zebrałam się do zrobienia tego posta i o to jest. Przy okazji pokazania mojej ulubionej wersji makijażu na tę porę roku, pokażę Wam kosmetyki, których aktualnie używam. Mam nadzieję, że Wam się spodoba i zainspiruję kogoś do stworzenia takiego posta.
Na początek oczywiście baza. Teraz preferuję znaną już Wam pewnie bananową z MUA. Jest fajnie nawilżająca, a więc idealna na chłodne dni, kiedy moja buzia jest niestety przesuszona. Makijaż trzyma się dobrze i najważniejsze, że dzięki tej bazie nie ma widocznych suchych skórek.
Znowu zaczęłam mieszać moje dwa idealne podkłady, aby stworzyć mieszankę idealną. Bourjois Healthy Mix, który pokazuję chyba w każdym makijażowym poście i Bielenda podkład z witaminami. Idealny duet na co dzień, ale nie tylko. Nie tworzą na twarzy maski, po całym dniu noszenia nie ma widocznego efektu "ciastka" i nie zapychają mojej cery. Myślę, że podkład od Bielendy jest idealnym dopełnieniem mojego Bourjois, do tego kosztuje groszę, a więc jeżeli jeszcze nie używałyście, to polecam serdecznie.
Korektor też standardowo- Maybelline Affiniotne. Jedyny, niezastąpiony. W sumie to właśnie jeden korektor, który radzi sobie z moim cieniami pod oczami. Myślę, że jeszcze długo będę go Wam polecać!
Jeśli chodzi o brwi to teraz tylko i wyłącznie wypełniam je kredką Lovely Brows Creator Pencil. Mój kolejny ulubieniec. Brwi przy użyciu jej robi się maksymalnie szybko, a nie ukrywam, że właśnie na czasie zależy mi podczas codziennych makijaży.
Do utrwalenia transparenty puder ryżowy z Lovely. Przypomniałam sobie, że posiadam taki puder i znowu zaczęłam go używać. Jest fajny. Bez szału, ale dobrze utrwala podkład i wszystko trzyma się ładnie. A więc jeśli szukacie taniego, transparentnego pudru, to myślę, że właśnie ten sprawdzi Wam się fajnie.
Moja nowość, a zarazem już ulubieniec, czyli paletka Eveline Charming Mocha. W sumie nie miałam w planie zakupu paletki, ale że była promocja, to czemu nie. Jestem mega zaskoczona tymi cieniami, bo to zupełny hit. Pracuje mi się nimi lepiej, niż tymi z Zoevy i w tym momencie nie przesadzam. Super pigment, super kolory i super trwałość. Myślę, że to będzie must have tej jesieni. Polecam Wam z całego serca!
Powróciłam na nowo do mojego ulubieńca- eyelinera Eveline Precise Brush Liner. Niezastąpiony produkt. Jak zawsze mam problem z rozmazującymi się w ciągu dnia kreskami, tak tutaj nie ma o tym mowy. Szybciutko się pracuje i bez żadnych problemów. Myślę, że to produkt idealny dla osób początkujących, bo na nim nauczycie się robić kreski raz dwa.
Na rzęsy też już klasyk- Maybelline Lash Sensational. Mój idealny tusz. Również widzieliście go tutaj miliony razy i również będę go polecać do końca świata. Przetestujcie! Maksymalnie wydłuża i pogrubia moje króciutkie rzęsy, więc u każdego sprawdzi się super.
Jesienią jakoś mniej uwagi skupiam na konturowaniu, jedynie bardzo delikatnie ocieplam twarz. Do takiej metody dobrze sprawdza się bronzer Bahama Mama The Balm. Również mój klasyk, którego używam każdą porą roku. Ma ciepły odcień, do którego już jestem całkiem przekonana. Dwa ruchy pędzlem i Wasza buzia wygląda zdecydowanie lepiej. Moja miłość!
Rozświetlacz, którego użyłam również jest z The Balm i również jestem w nim zakochana. Jest bardzo subtelny, kości policzkowe mienią się przepięknie i jest idealnym dopełnieniem całego makijażu. Jesień, jesienią, ale glow musi być!
Do tego makijażu jakoś wpisały mi się różowo- śliwkowe usta i tutaj idealnie sprawdziła się pomadka z I Heart Makeup Molten Chocolate. Jest w formie błyszczyku i delikatnie zastyga na ustach, jednak nie jest to tępy mat. Usta wyglądają na pełniejsze i pięknie się mienią. No i pomadka przepięknie pachnie czekoladą, a więc jestem w niej totalnie zakochana!
Jak Wam się podoba? W komentarzach napiszcie jak wygląda Wasz jesienny makijaż. Buziaki, do następnego!




Cudowny makijaż! W ogóle widzę mega progres u Ciebie:)) Sliczne kolory i dawka inspiracji.
OdpowiedzUsuńPS Mam ten sam liner :P
zapraszam do siebie ;)
Jejku, ale mi miło. Dziękuję bardzo!
UsuńMi się poodba jak wygląda mieszanka podkładów :)
OdpowiedzUsuńTo moja ulubiona!
UsuńMakijaż oczu na prawdę MEGA! Sama się ostatnio zastanawiałam nad zakupem tej paletki ale nie byłam pewna, ale teraz chyba mnie do niej przekonałaś.
OdpowiedzUsuńhttps://raibowlifepoprostu.blogspot.com/
Bardzo się cieszę, paletka jest mega. Dziękuję!
UsuńTen efekt na rzęsach to zasługa tylko tuszu czy masz tam też jakieś rzęski ?
OdpowiedzUsuńDokleiłam rzęsy :)
UsuńPiękny makijaż. Muszę popracować nad swoją kreską żeby była tak idealna jak u Ciebie :)
OdpowiedzUsuńKwestia wprawy, ale dziękuję bardzo ♥
UsuńCudnie wyglądasz! Słyszałam wiele super opinii o tym bronzerze z The Balm. W końcu za taką cenę musi być dobry! :D
OdpowiedzUsuńZapraszam :)
ania-el.blogspot.com
Jest rewelacyjny! Dziękuję :)
UsuńRównież uwielbiam korektor z Maybelline i zaprezentowany tusz! <3
OdpowiedzUsuńNajbardziej zaciekawiłaś mnie paletką cieni. Jej kolorystyka w zupełności odpowiada moim preferencjom. Myślę, że niebawem powiększę swoją kolekcję palet, a co! :D
Pozdrawiam serdecznie!
Paletę polecam z całego serca!
Usuńświetny make-up!
OdpowiedzUsuńdziękuję :)
Usuń